Sprzęty do ćwiczeń stały się ogólnodostępne. I nie mówię tylko o tym, że możemy je kupić niemal w każdym sklepie sportowym. Dużą rolę odgrywa także cena.
Nowoczesne połączenie funkcji klasycznego roweru, bieżni i steppera możemy mieć już nawet za 750 zł. Mowa tu o rowerze eliptycznym – orbiterku firmy Body Sculpture. Trening zapewnia kształtowanie mięśni górnej i dolnej części nóg, pośladków, brzucha, grzbietu, obręczy barkowej oraz ramion. Powoduje to nie tylko wzmacnianie tych mięśni i poprawę kondycji, ale i szybkie spalanie kalorii. Orbiterek posiada wbudowany wyświetlacz, na którym liczy się czas, prędkość, dystans, puls i spalane kalorie. Dodatkowo wyposażony został w przydatną funkcję SCAN. Polecany jest kobietom i mężczyznom w każdym wieku, a nawet osobom, którym ze względów zdrowotnych zabrania się biegania i podskoków.
Jedyną wadą tego sprzętu jest to, że zajmuje sporo miejsca. Mimo że jest estetycznie wykonany, niedobrze będzie się komponował w małych pomieszczeniach.
Komentarze są wyłączone //
Dodaj komentarz
Efektywne i szybkie spalanie kalorii przy jednoczesnym wzmacnianiu mięśni oraz pracą nad poprawą kondycji umożliwi trening na steperze. Polecany jest kobietom i mężczyznom w każdym wieku. Mini steper jest przeznaczony do użytku domowego, nie zabiera dużo miejsca. Pozwala osiągnąć takie same efekty, jak podczas chodzenia i biegania po schodach. Gdy regularnie ćwiczymy, pozbywamy się tkanki tłuszczowej z ud, bioder i okolic talii. Wzmacniamy przy tym mięśnie obręczy biodrowej, ud, mięśnie podudzia, pośladki i mięśnie brzucha. Komputer wyświetla czas treningu, spalone kalorie, ilość pokonanych stopni. Wiemy, ile czasu i jak ćwiczyliśmy i z czego możemy być dumni.
Największą zaletą, a zarazem największą wadą, tego urządzenia jest to, że możemy z niego korzystać, nie wychodząc z domu. Prawda jest taka, że szybko nam się nudzi ćwiczenie na steperze. Nierzadko stoi on zakurzony w kącie, do niczego nieprzydatny, a my i tak kupujemy kolejne karnety na siłownię. Tam bowiem nie wypada stać i nic nie robić, a poza tym motywują nas instruktorzy.
Zatem steper jest wspaniałym rozwiązaniem, ale tylko i wyłącznie dla osób zmotywowanych do pracy nad sobą.
Komentarze są wyłączone //
Dodaj komentarz
Rower. Mało skomplikowane urządzenie. Nie jest wyposażony w żaden silnik, nie ma też tysięcy przewodów. Rzadko się psuje, jest nieporównywalnie tańszy w utrzymaniu niż samochód. Zabiera też mniej miejsca, nie trzeba o niego specjalnie dbać – wystarczy od czasu do czasu go przetrzeć i naoliwić łańcuch. Jedyną jego wadą jest to, że musi być napędzany siłą mięsni osoby nim kierującej. Na pozór wydaje się, że jest to mały problem. Urasta jednak w chwili, gdy mamy do wyboru przejazd autem albo pedałowanie rowerem. Stajemy się wtedy taaaacy zmęczeni, że jedynym rozsądnym wyborem okazuje się samochód. I nie ma znaczenia to, że przez kolejną część dnia siedzimy w szkole czy pracy następne 8 godzin, a potem wracamy do domu i oglądamy telewizję do późna. Nastaje kolejny dzień i stajemy przed tym samym wyborem. Znów stawiamy na konie mechaniczne.
Kiedy więc znajdujemy czas na wysiłek fizyczny? W naszym odczuciu samo wyjście z domu jest już tak bardzo wyczerpujące, że czujemy się rozgrzeszeni. Już nie wspomnę o tym, że nawet, gdy siedzimy, spalamy 100 kcal/h. Tylko czy ktokolwiek słyszał o człowieku, który, prowadząc siedzący tryb życia, był szczupły i zdrowy?
Zatem przed wyjściem z domu zajrzyjmy do garażu i naoliwmy łańcuch, bo coś mi się wydaje rower tej wiosny na pewno nam się przyda.
Komentarze są wyłączone //
Dodaj komentarz
Coraz więcej Polaków chodzi na siłownię. Jeszcze nie tak dawno temu było to zajęcie dla mięśniaków i pustych blondynek. Siłownia kojarzyła się z przyrostem masy mięśniowej, a ludzie myśleli: „im więcej w barach, tym mniej w głowie”.
Obecnie sport jest niezwykle ważny. Ludzie zaczęli o siebie dbać. Sale cardio są zapełnione, a na zajęciach aerobiku brakuje wolnych miejsc.Fakt dziwi tym bardziej, że karnet na siłownię kosztuje teraz około 100 zł. Podczas gdy przed pięcioma laty była to kwota o połowę niższa.
Skąd takie szaleństwo na punkcie aktywności fizycznej? Chyba ludzie zdali sobie sprawę, że ciągłe przesiadywanie przed komputerem i zjadanie ton kebabów nie wpływa korzystnie na organizm. W czasach naszych dziadków siłownia może nie była tak popularna, ale i oni nie wozili się wszędzie samochodami. Co najwyżej mogli zaprzęgać furmankę, a i do tego potrzebowali sporego wysiłku. Wyprowadzenie konia ze stajni i wozu ze stodoły też wymagało pracy, co najmniej rzędu trzydziestu minut biegu na bieżni.
Zatem, jak powiada doc. Tomasz Hirnle z UMB, zamiast jeżdżenia windą i narzekania na tłok, idźmy schodami. Nasz tygodniowy wydatek energetyczny musi wynosić przynajmniej 4 tys. kcal. Jeśli jest poniżej tej normy, to tylko wysiłek pozorowany. Nie pomaga i nie szkodzi. A chyba nam wszystkim zależy na zdrowiu i dobrym samopoczuciu.
Komentarze są wyłączone //
Dodaj komentarz